Długo
nie pisałam, jednak w weekend kompletnie nie miałam do tego głowy.
Muszę pozałatwiać kilka spraw związanych z uczelnią, co wcale
nie będzie takie łatwe. Szczerze powiem, że nie mam w ogóle
ochoty na to wszystko... Ostatnio czuję się "nie do życia",
ale myślę, że jestem na dobrej drodze, aby to wszystko zmienić.
Co
chciałam Wam dzisiaj pokazać?
Korzystając z okazji, że jakiś
czas temu dostałam swoją paczkę z avonu, postanowiłam, że opiszę
kilka rzeczy tej firmy, które u mnie sprawdzają się na piątkę z
plusem. A mianowicie jest to: żel pod prysznic, podkład, tusz do
rzęs oraz "roletki".
Podkład
- AVON calming effect, podkład rozświetlający-antystresowy
Z
góry mogę powiedzieć, że jest to jeden z moich ulubionych
podkładów, jednak zwykle używam go jesienią i zimą(może
dlatego, że latem generalnie rzadko kiedy używam podkładu).
Posiadam odcień almond, idealnie pasuje do koloru mojej buzi.
Podkład jest rozświetlający, dzięki czemu cera wygląda na świeżą.
Ma lekką konsystencję, przez co naprawdę rozprowadza się bez
problemowo. Co do krycia moim zdaniem efekt jest średni, jednak
dodatkowy plus za wydajność i cenę :).
Tusz
- AVON superSHOCK MAX - pogrubiający tusz do rzęs
Jeśli
chodzi o tusz, to mam mega problem, aby znaleźć odpowiedni dla
siebie. Przez jakiś czas moim numerem jeden zdecydowanie była
maskara Maybelline - Colossal Volum' Express. Potem przerzuciłam się na Astora-Big & Beautiful BOOM. Następnie korzystając z promocji zakupiłam ten z avonu i powiem, że
już kilka razy do niego wracałam. Za co dostaje ode mnie plusa?
Zdecydowanie za szczoteczkę, uwielbiam takie duże. Bardzo dobrze
rozczesuje włoski, cena też jest w sam raz. Jak dla mnie
wystarczająco je pogrubia, także nie mogę na niego narzekać. Jednak od czasu do czasu lubię przerzucić się na coś innego. :)
Roletki
- Black Little Dress, purblanca
Obydwa
zapachy uwielbiam.
Myślę, że oprócz wody toaletowej ulubionego zapachu idealnym rozwiązaniem jest roletka, która zmieści się
do każdej torebki. Zapachy są świetne a buteleczki skromne :).
Żel
pod prysznic.
Zdecydowanym
plusem jest duży wybór zapachów, wszystkie są świetne, niestety
krótkotrwałe. Często możemy trafić na promocje, gdzie żele
naprawdę dostaniemy za grosze. Jak dla mnie bardzo dobrze się pieni
co jest jego kolejnym plusem. W sumie myślę, że śmiało mogę
powiedzieć, że ma minusa za opakowanie. Niestety często
"wyślizguje" mi się z rąk i mam problemy, aby go
otworzyć, kiedy mam już mokre ręce...
Oczywiście nie używam tylko kosmetyków tej firmy, jednak postanowiłam zrobić osobny post, ponieważ akurat paczuszka wpadła mi w ręce. :)
Lubicie produkty tej firmy?




Uwielbiam zapach Little Black Dress :). Poza tym nie znam za bardzo kosmetyków Avon, raz może miałam żel pod prysznic, był okej :)
OdpowiedzUsuńNie martw sie, mi także się ostatnio nic nie chce, ciągle mam jakies przeszkody, aby zrobic trening.. w tamtym tygodniu chorowałam dosc porzadnie (zreszta pisałam na blogu o tym) a w tym tygodniu, ból pleców ( odcinek lędźwiowy) promieniujący do lewego jajnika. Tabletki ani maście nie pomagają.. Nie dość , że zdrowie szwankuje to na dodatek w szkole tyle nauki , że mózg wysiada. ;( / Ale kuruje się, jak najszybciej i najlepiej jak potrafię no i czas będzie na trening.. (zobaczymy jak to będzie)
OdpowiedzUsuńChyba wszyscy mają ostatnio gorsze dni niestety :( u mnie choroba też w ostatnim czasie miała miejsce, a co do kręgosłupa to tak jak mówiłam, do lekarza śmigaj! Im wcześniej tym lepiej! :))
UsuńUwielbiam pur blance! Mój ulubiony zapach z tej firmy:)
OdpowiedzUsuńŚwietny post! Uwielbiam zestawienie kilku mini recenzji w jednym poście! Jesteś w tym mistrzynią!
OdpowiedzUsuńNiczym się nie przejmuj i wracaj w pełni do życia :*
Pozdrawiam,
Katherine Unique
Dawno nie miałam produktów tej firmy, planuje zakup ich najnowszej maskary :)
OdpowiedzUsuńPiekne rzeczy <3 Obserwujemy?
OdpowiedzUsuńxoxo
Urszula www.fashfab.blogspot.com