poniedziałek, 4 listopada 2013

przerwa

Zakładając tego bloga, wiedziałam, że mogę mieć problem z systematycznością, tak niestety się stało, jednak małymi kroczkami postaram się poprawić.
Miał on pomóc przetrwać najgorszy dla mnie czas. Niebawem miną dokładnie 3miesiące z kołnierzem ortopedycznym. Od jakiegoś tygodnia stopniowo go zdejmuję, staram się przyzwyczajać do bycia bez niego. Czekałam na listopad z niecierpliwością, ponieważ mam nadzieję, że za jakiś czas uda mi się w końcu odwiedzać basen. O innych ćwiczeniach niestety mogę zapomnieć, ale od czegoś w końcu trzeba zacząć :). Mam nadzieję, że teraz wszystko będzie już dużo łatwiejsze.
Październik przeleciał tak szybko, że sama nie zorientowałam się, że to już koniec miesiąca. Miałam kilka rzeczy, które chciałam zrealizować w tym okresie. Co z tego wyszło?
Szafa uporządkowana, jeśli chodzi o finanse dogadałam się z wykładowcą, niestety z matmą muszę jeszcze trochę powalczyć. Nastawienie coraz lepsze, ponieważ koszmar z kołnierzem dobiega końca...(teraz wystarczy wierzyć w to, że to wszystko się ułoży) Książki są, pieniądze odłożyłam.
Na czym poległam? Zdecydowanie na wyzwaniu - stop słodyczom i fast foodom :(, picie min 2l wody dziennie, wprowadzenie zmian na blogu.
Wiadomo, bloga mogę zmienić zawsze, co do wody i zdrowego odżywiania zawiodłam się sama na sobie, ponieważ nie zrobiłam w tym miesiącu kompletnie niczego dobrego dla swojego organizmu. Niestety przepełniałam się słodyczami a także niezdrowymi przekąskami. Znacie jakieś dobre pomysły na to, by wykluczyć te niezdrowe rzeczy ze swojego jadłospisu? Mam naprawdę ogromny problem z tym, aby jakoś to zrealizować, może macie coś co jest w stanie mi pomóc. :)
Dzisiejszy post jest bez jakichkolwiek fotografii, w najbliższym czasie postaram się skomponować małe inspiracje jesienne, a także motywacyjne. :)
Tymczasem odwiedzam Wasze blogi i sprawdzam co działo się u Was przez tyle czasu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz