Zakładając
tego bloga, wiedziałam, że mogę mieć problem z systematycznością,
tak niestety się stało, jednak małymi kroczkami postaram się poprawić.
Miał
on pomóc przetrwać najgorszy dla mnie czas. Niebawem miną
dokładnie 3miesiące z kołnierzem ortopedycznym. Od jakiegoś
tygodnia stopniowo go zdejmuję, staram się przyzwyczajać do bycia
bez niego. Czekałam na listopad z niecierpliwością, ponieważ mam
nadzieję, że za jakiś czas uda mi się w końcu odwiedzać basen.
O innych ćwiczeniach niestety mogę zapomnieć, ale od czegoś w
końcu trzeba zacząć :). Mam nadzieję, że teraz wszystko będzie
już dużo łatwiejsze.
Październik
przeleciał tak szybko, że sama nie zorientowałam się, że to już
koniec miesiąca. Miałam kilka rzeczy, które chciałam zrealizować
w tym okresie. Co z tego wyszło?
Szafa
uporządkowana, jeśli chodzi o finanse dogadałam się z wykładowcą,
niestety z matmą muszę jeszcze trochę powalczyć. Nastawienie coraz
lepsze, ponieważ koszmar z kołnierzem dobiega końca...(teraz wystarczy wierzyć w to, że to wszystko się ułoży) Książki
są, pieniądze odłożyłam.
Na
czym poległam? Zdecydowanie na wyzwaniu - stop słodyczom i fast
foodom :(, picie min 2l wody dziennie, wprowadzenie zmian na blogu.
Wiadomo,
bloga mogę zmienić zawsze, co do wody i zdrowego odżywiania
zawiodłam się sama na sobie, ponieważ nie zrobiłam w tym miesiącu
kompletnie niczego dobrego dla swojego organizmu. Niestety
przepełniałam się słodyczami a także niezdrowymi przekąskami.
Znacie jakieś dobre pomysły na to, by wykluczyć te niezdrowe
rzeczy ze swojego jadłospisu? Mam naprawdę ogromny problem z tym,
aby jakoś to zrealizować, może macie coś co jest w stanie mi
pomóc. :)
Dzisiejszy post jest bez jakichkolwiek fotografii, w najbliższym czasie postaram się skomponować małe inspiracje jesienne, a także motywacyjne. :)
Tymczasem odwiedzam Wasze blogi i sprawdzam co działo się u Was przez tyle czasu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz