Tak jak już pisałam nie jestem zadowolona z realizacji październikowej listy. Jeśli chodzi o listopad, owszem, mam kilka rzeczy, które chciałabym zmienić. Przede wszystkim W KOŃCU zacząć zdrowo się odżywiać.
To, co pochłaniam ostatnio w ogromnej ilości naprawdę przekracza wszelkie możliwości. Dlatego zaczynam od dziś. Nie od jutra czy też od nowego tygodnia.
Jeśli chcesz coś zmienić najlepiej zacząć od zaraz, prawda?
Zrobiłam tabelę, która będzie mi towarzyszyć przez najbliższy czas. Graficznie nie wygląda ładnie, ponieważ nie o to chodzi. Jest stworzona tylko dla mnie. Ma mi jasno określać to co sobie ustaliłam. A mianowicie:
* ilość wypitej wody dziennie (liczonej w litrach),
* ilość posiłków,
* czas na rowerze stacjonarnym,
* czas spędzony na basenie (w momencie kiedy lekarz wyrazi na to zgodę),
* ilość fast foodów, a także słodyczy,
* ilość przespanych godzin.
Nie chcę stosować jakiejś konkretnej diety, ponieważ nigdy nie jestem w stanie wytrzymać tygodnia, przez co nie otrzymuję żadnych efektów.
Moim zadaniem jest stworzenie listy produktów, które lubię.
Są to produkty, które w najbliższym czasie będą moimi "ulubieńcami" :)
* BIAŁKA - serki wiejskie, chudy twaróg, ryby, pierś z kurczaka.
* TŁUSZCZE - od dłuższego czasu nie smażę niczego na tłuszczu. Do sałatek używam oliwy z oliwek, więc zmian nie będzie.
* WĘGLOWODANY - białe pieczywo chciałabym przede wszystkim zastąpić chlebem pełnoziarnistym(z tym niestety może być problem, jednak wierzę w to, że do wszystkiego można się przyzwyczaić. Nie chciałabym wyeliminować pieczywa zupełnie). Kolejne produkty, które lubię a są zdrowe to kasza gryczana, kasza jęczmienna, ryż brązowy, makaron pełnoziarnisty, płatki owsiane oraz świeże owoce.
Mam zamiar rozpisać sobie jadłospis na dłuższy okres, przez co nie będę zastanawiać się " co dziś zjeść, aby było zdrowo?". Nie będę dużo myśleć, przez co nie będę podjadać, co u mnie zdarza się niestety bardzo często. Nie mam pojęcia czy to wypali, jednak warto spróbować.
Chciałabym także zrobić listę zamienników. Małymi kroczkami do celu :).
Każdego tygodnia będę sprawdzać jak mi poszło, mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie zdecydowanie lepiej.

Szybko bym zapomniała o wypełnianiu takiej tabelki :)
OdpowiedzUsuńteż się tego obawiam, dlatego widnieje w miejscu rzucającym się w oczy. Zobaczymy czy dam radę :)
UsuńNo to trzymam kciuki za osiągnięcie sukcesu!
OdpowiedzUsuńZ taką tabelką wszystko powinno być łatwiejsze, bo zmusza do pracy! :*
Pozdrawiam,
Katherine Unique
Powodzenia w realizacji celów :)! Ja jestem mało systematyczna i nawet jak sobie coś zakładam, to w efekcie i tak zostaję z niczym...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że idzie Ci świetnie. Plan wygląda nad zwyczaj racjonalnie!
OdpowiedzUsuń