środa, 11 września 2013

#water

Kiedy postanawiam zmienić coś w sobie lub w najbliższym otoczeniu najgorszą dla mnie rzeczą jest zmiana toku myślenia.
Jestem osobą, która chciałaby widzieć efekty już, teraz, w danej chwili...
Hola, hola! Przecież wiadomo, że nic się samo nie wydarzy, przede mną długa droga. Tak jak mówiłam, w najbliższym czasie moim głównym celem jest zmiana nawyków żywieniowych.
W następnych miesiącach będę dodawać ćwiczenia (na tyle, ile będę mogła sobie pozwolić).
Wiem, że nie potrafię odrzucić wszystkich złych nawyków od razu, dlatego też wszystko będę wprowadzać małymi kroczkami. Zdecydowanie więcej wody, spożywanie mniejszych porcji, ok. pięciu posiłków dziennie, zero słodyczy, zero fast foodów. To taki 'mini plan' do końca tego miesiąca.


Dlaczego picie wody jest takie ważne?




Pewnie każdy słyszał o tym, że dobrze by było gdyby człowiek spożywał ok. 1,5l wody dziennie. Nasz organizm składa się z ok. 70% wody, właśnie dlatego jeśli spożywamy małe ilości wody, niestety nie możemy zdrowo funkcjonować.
Dobrze, ale tak właściwie do czego jej potrzebujemy?
Woda w naszym organizmie spełnia następujące funkcje: rozpuszcza pokarm, usuwa szkodliwe produkty a czasami obecne w żywności toksyny, bierze udział w przemianach biochemicznych zachodzących w naszym organizmie, reguluje temp. ciała, a także nawilża błony śluzowe i stawy.
Woda jest szczególnie ważna w okresie odchudzania, ponieważ jeśli organizm nie otrzymuje określonej ilości wody, przemiana materii jest wolniejsza. W trakcie zrzucania wagi ze spalanej tkanki tłuszczowej uwalniają się toksyny, które przechodzą do krwi. Dostateczna ilość wody zabezpiecza nas przed chorobami. Wiadomo, że osoby, które przechodzą na dietę, zmieniają nawyki żywieniowe, jedzą warzywa w sporej ilości, ciemne pieczywo, produkty w których znajduje się błonnik(ogranicza on apetyt i pomaga w utracie wagi). Jednak, aby błonnik spęczniał w żołądku i zadziałał wymaga on sporej ilości wody.
Sama na swoim przykładzie wiem, że piję zdecydowanie za mało wody. Zawsze mówię sobie, że po prostu nie czuję pragnienia. Dlatego postanowiłam to zmienić, za jakiś czas postaram się dać znać, czy odczułam jakieś widoczne zmiany. :)
/źródło 


Mam dla Was jeszcze propozycje śniadania. Nie wiem dlaczego, ale u mnie prawie codziennie wygłąda tak samo. Rano uwielbiam jeść kanapki, oczywiście od czasu do czasu zdarzy się jakaś jajecznica, płatki, jednak wygrywają kanapki. :) Co Wy lubicie najbardziej?



3 komentarze:

  1. szkoda że nie można Cie zaobserwować :(

    OdpowiedzUsuń
  2. również uwielbiam kanapki <3 jest to niezastąpione jedzenie <3
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaobserwowałam ;)
    Masz racje bieganie właśnie ma takie dzialanie wciągające ;)

    OdpowiedzUsuń